Blog poświęcony tłumaczeniu, językom, analizie i interpretacji tekstów...

4 czerwca 2010

119. Suzanne Vega – Tom’s Diner

-->
Kolejny przebój, w przypadku którego przeciętny słuchacz zapewne nie wie, o czym artystka (i autorka tekstu) właściwie śpiewa. W przypadku Tom’s Diner jest jeszcze ten problem, że najszerzej znana wersja nie jest tą, którą nagrała sama Suzanne, ale remiksem powstałym w 1991, dokładnie 10 (niektóre źródła podają 9) lat po napisaniu, a 4 po nagraniu i wydaniu przez Suzanne własnej wersji, w której śpiewa ona a capella.
Ciekawa jest również historia powstania tego remiksu. Dwóch muzyków, Nick Batt i Neal Salteford, tworząc pod nazwą DNA, przerobili piosenkę Vegi bez zgody jej oraz jej wytwórni. I rozpowszechnili we własnym zakresie. Teoretycznie powinno to się skończyć procesem o złamanie praw autorskich, jednak wytwórnia A&M postanowiła zarobić na tym remiksie i wykupiła do niego prawa, zwłaszcza że sama autorka nie miała nic przeciwko (Suzanne’ie nawet spodobała się ta wersja). Z perspektywy czasu patrząc, decyzja słuszna, bo gdyby nie ta przeróbka, to pewnie tylko najwięksi fani Vegi znaliby piosenkę o barze u Toma.
Tytułowy bar u Toma rzeczywiście istnieje w Nowym Jorku na rogu Broadway’u i 112 ulicy (patrz zdjęcie).
Tekst może się wydawać banalnym wierszykiem, jest jednak skromnym eksperymentem literackim, polegającym na próbie oddania uczucia odseparowania od otaczającej rzeczywistości, uczucia, jakby człowiek był poza tym, co widzi i słyszy. Jakby wszystko i wszyscy wokół byli jak bohaterowie filmu oglądanego w telewizji. Takie uczucie często towarzyszyło znajomemu Vegi, fotografowi Brianowi Rose’owi, który zwierzył się z niego Suzanne.

Tom’s Diner
Bar u Toma


I am sitting
Siedzę
In the morning
Rankiem
At the diner
W barze
On the corner
Na rogu


I am waiting
Czekam
At the counter
Przy ladzie
For the man
Aż ten gość
To pour the coffee
Naleje mi kawy


And he fills it
I nalewa
Only halfway
Tylko do połowy
And before
Ale gdy chcę
I even argue
Zwrócić mu uwagę


He is looking
On patrzy
Out the window
Przez okno
At somebody
Na kogoś
Coming in
Kto właśnie wchodzi


‘It is always
„Zawsze miło
Nice to see you’
mi cię widzieć”
Says the man
Mówi ten gość
Behind the counter
Za ladą


To the woman
Do kobiety
Who has come in
Która weszła
She is shaking
Potrząsa swoją
Her umbrella
Parasolką


And I look
I odwracam
The other way
Wzrok
As they are kissing
Gdy całują się
Their hellos
Na powitanie


I’m pretending
Udaję
Not to see them
Że ich nie widzę
Instead
I w tym czasie
I pour the milk
Dolewam sobie mleka


I open
Otwieram
Up the paper
Gazetę
There’s a story
Piszą
Of an actor
O jakimś aktorze


Who had died
Który zmarł
While he was drinking
Podczas picia
It was no one
Nigdy o nim
I had heard of
Nie słyszałam


And I’m turning
Otwieram
To the horoscope
Stronę z horoskopami
And looking
I szukam
For the funnies
Dowcipów rysunkowych


When I’m feeling
Wtedy czuję
Someone watching me
Że ktoś na mnie patrzy
And so
Tak więc
I raise my head
Podnoszę głowę


There’s a woman
Jakaś kobieta
On the outside
Na zewnątrz
Looking inside
Patrzy do środka
Does she see me?
Widzi mnie?


No she does not
Nie, nie widzi
Really see me
Mnie wcale
Cause she sees
Bo patrzy
Her own reflection
Na swoje odbicie


And I’m trying
Próbuję
Not to notice
Nie patrzeć
That she’s hitching
Jak podciąga
Up her skirt
Sobie spódnicę


And while she’s
I gdy
Straightening her stockings
Poprawia sobie pończochy
Her hair
Mokną jej
Has gotten wet
Włosy


Oh, this rain
A ten deszcz
It will continue
Będzie jeszcze padał
Through the morning
Cały ranek
As I’m listening
Gdy słucham


To the bells
Dzwonów
Of the cathedral
Katedry
I am thinking
I myślę
Of your voice...
O twoim głosie…


And of the midnight picnic
I o pikniku o północy
Once upon a time
Pewnego razu
Before the rain began...
Zanim zaczęło padać…


I finish up my coffee
Kończę pić kawę
It’s time to catch the train
Muszę iść na pociąg

Wersja pierwotna (a capella)
(Błędny jest podpis pojawiający się na filmie: to nie jest wersja Vega i DNA).

Remiks DNA

3 czerwca 2010

118. Black – Wonderful Life


Do dzisiaj często grany szlagier z 1985 roku, wydany w 2 lata później na albumie pod tym samym tytułem. Jego autorowi, Colinowi Vearncombe’emu nie udało się już później stworzyć hitu tej miary. Podobnie jak w przypadku „Take on Me” grupy a-ha, również pierwsze wydanie tej piosenki nie okazało się sukcesem, dopiero drugie wydanie na pełnym albumie oraz zmiana wytwórni wyniosła utwór na szczyty list przebojów.
Sam utwór jest bardzo interesujący. Każdego chyba uderzył kontrast między tekstem, a przynajmniej tytułem a tonacją, która jest ewidentnie mollowa. Tytuł jest więc ironiczny. Cały utwór był sposobem Vearncombe’ego na poradzenie sobie z ciężkim okresem w jego życiu, jakim był początek lat 80. Wrócił on do „Wonderful Life” w 2005 roku, pisząc tekst, w którym drwił z sukcesu swojego szlagieru. W jednej piosence z albumu „Between Two Churches” pytał wielokrotnie Czy twoje życie jest cudowne?

Wonderful Life
Cudowne życie


Here I go out to see again
Wychodzę, by poczuć znów
The sunshine fills my hair
Słońce na swej twarzy
And dreams hang in the air
Zobaczyć marzenia wiszące w powietrzu
Gulls in the sky and in my blue eyes
Mewy na niebie i w moich oczach
You know it feels unfair
Wiesz dobrze, że to nie fair
There’s magic everywhere
Wszędzie tyle magii


Look at me standing
Spójrz na mnie
Here on my own again
Znowu jestem sam
Up straight in the sunshine
Samotnie stoję w słońcu


No need to run and hide
Nie trzeba biec ani się kryć
It’s a wonderful, wonderful life
W tym cudownym, cudownym życiu
No need to laugh and cry
Nie trzeba się śmiać ani płakać
It’s a wonderful, wonderful life
W tym cudownym, cudownym życiu


Sun in your eyes
Słońce w twoich oczach
The heat is in your hair
A we włosach skwar
They seem to hate you
Jakby cię nienawidziły
Because you’re there
Za to, że jesteś
And I need a friend
Potrzebuję przyjaciela
Oh, I need a friend
Tak, potrzebuję przyjaciela
To make me happy
By być szczęśliwym
Not stand here on my own
By nie stać tu samotnie


Look at me standing…



No need to run and hide…



I need a friend
Potrzebuję przyjaciela
Oh, I need friend
Tak, potrzebuję przyjaciela
To make me happy
By być szczęśliwym
Not so alone...
I nie tak samotnym
Look at me here
Spójrz na mnie
Here on my own again
Znów jestem sam
Up straight in the sunshine
Samotnie stoję w słońcu


No need to run and hide…


2 czerwca 2010

117. Antony and the Johnsons – Hope There’s Someone


To znowu tekst porażająco prosty, ale takie potrafią czasem zrobić największe wrażenie. Antony Hegarty wyśpiewuje jedno z najważniejszych pragnień każdego z nas. Wrażenie zwiększa sposób śpiewania: wysoki, drżący, delikatny męski głos.

Hope There’s Someone
Chciałbym, żeby ktoś zaopiekował się mną…


Hope there’s someone
Chciałbym, żeby ktoś
Who’ll take care of me
Zaopiekował się mną
When I die, will I go
Gdy umrę, gdy odejdę


Hope there’s someone
Chciałbym, żeby ktoś
Who’ll set my heart free
Wypuścił wtedy moje serce
Nice to hold when I’m tired
Uprzejmie, gdy będę już zmęczony


There’s a ghost on the horizon
Na horyzoncie stoi duch
When I go to bed
Gdy kładę się spać
How can I fall asleep at night
W nocy nie mogę zasnąć
How will I rest my head
Nie mogę odpocząć


Oh I’m scared of the middle place
Bardzo się boję tego miejsca
Between light and nowhere
Między światłem a nicością
I don’t want to be the one
Nie chcę tam
Left in there, left in there
Zostać


There’s a man on the horizon
Na horyzoncie stoi ktoś
Wish that I’d go to bed
Pragnie, bym się położył
If I fall to his feet tonight
Gdybym padł mu do nóg
Will allow rest my head
Pozwoliłby mi odpocząć


So here’s hoping I will not drown
Dlatego nie chciałbym utonąć
Or paralyze in light
Ani przestraszyć się światła
And godsend I don’t want to go
O Boże, nie chcę iść
To the seal’s watershed
Do tej szczelnej granicy


Hope there’s someone
Chciałbym, żeby ktoś
Who’ll take care of me
Zaopiekował się mną
When I die, Will I go
Gdy umrę, gdy odejdę


Hope there’s someone
Chciałbym, żeby ktoś
Who’ll set my heart free
Wypuścił wtedy moje serce
Nice to hold when I’m tired
Uprzejmie, gdy już będę zmęczony

1 czerwca 2010

116. Pink Floyd – A Great Day For Freedom


Utwór pochodzi z ostatniego studyjnego albumu grupy Pink Floyd, „The Division Bell”, z 1994 (kolejne, „Pulse” z 1995 i „Is There Anybody Out There?” z 2000 zawierają rejestracje koncertów). Autorami tekstu są Polly Samson, dziennikarka i pisarka, i David Gilmour, wokalista Pink Floyd. Prywatnie oboje są małżeństwem – pobrali się właśnie w roku wydania „The Division Bell”, w trakcie trasy koncertowej.
Cały album jest nietypowy, stworzony przez dojrzałych muzyków. Nie ma tu okrzyków w stylu „nauczyciele, zostawcie dzieci w spokoju”, ale są głębsze refleksje, w tym utworze – o charakterze socjologicznym. Podobnie jak w utworze „Take it Back” autorzy wykorzystali personifikację i połączenie jej z fizycznym obiektem uczuć, a przynajmniej stworzenie takiego wrażenia. W „Take it Back” uosobiona została przyroda, tutaj wolność. W obu tekstach ulegamy wrażeniu, iż podmiot liryczny wypowiada się do kochanki.
Tekst zbudowany jest z 2 części. Ten schemat naśladuje muzyka i sposób śpiewania Gilmoura. W pierwszej części, niejako w zwrotkach, pojawia się historia odzyskania wolności i następująca po niej fala nienawiści. Druga część („refreny”) zawierają opisy bliskiego stosunku podmiotu lirycznego do bohaterki (też lirycznej).
Ważniejsza jednak od tej sentymentalnej części wydaje się refleksja wiążąca odzyskiwanie niepodległości z uściskiem, wojną, przemocą. Wzmianka o murze nasuwa oczywiste skojarzenie z Murem Berlińskim. Powodem paradoksalnego powrotu do wojny i odrzucenia wolności po jej odzyskaniu mogą być różnice etniczne i próby ich usunięcia. Przykładem tutaj mogą być wojny w byłej Jugosławii lub starcia na granicy Gruzji i Osetii (byłe republiki ZSRR). Przykładem może być również Berlin – można się natknąć w prasie na artykuły dotyczące obecnych podziałów tamtej ludności, resentymentów sięgających czasów podziału i tęsknoty do tamtych czasów (trochę jak nasze „komuno, wróć”).

A Great Day For Freedom
Wielki dzień dla wolności


On the day the wall came down
W dniu, w którym upadł mur
They threw the locks onto the ground
Rzucili zamki na ziemię
And with glasses high we raised a cry for freedom had arrived
I z kieliszkami w górze wznieśliśmy okrzyk, bo oto nadeszła wolność
On the day the wall came down
W dniu, w którym upadł mur
The Ship of Fools had finally ran aground
Statek Głupców osiadł wreszcie na mieliźnie
Promises lit up the night like paper doves in flight
Obietnice rozjaśniły noc jak lecące gołębie z papieru


I dreamed you had left my side
Śniłem, że mnie opuściłaś
No warmth, not even pride remained
Nie zostało ciepło, a nawet duma
And even though you needed me
I nawet jeśli mnie potrzebowałaś
It was clear that I could not do a thing for you
Była jasne, że nie mogłem nic dla ciebie zrobić


Now life devalues day by day
Teraz życie traci na wartości z każdym dniem
As friends and neighbors turn away
Teraz przyjaciele i sąsiedzi odwracają się
And there’s a change that, even with regret, cannot be undone
To zmiana, której nie da się cofnąć, jakkolwiek byśmy jej żałowali
Now frontiers shift like desert sands
Teraz granice przesuwają się łatwo jak piasek na pustyni
While nations wash their bloodied hands
Podczas gdy narody myją swe zakrwawione ręce
Of loyalty, of history, in shades of grey
Lojalnością, historią, odcieniami szarości


I woke to the sound of drums
Zbudziło mnie dudnienie bębnów
The music played, the morning sun streamed in
Grała muzyka, świeciło poranne słońce
I turned and I looked at you
Obróciłem się i spojrzałem na ciebie
And all but the bitter residues slipped away...slipped away
I wszystko oprócz dawnej goryczy odpłynęło gdzieś… odpłynęło gdzieś